Nottingham

…nad miastem góruje zamek – w XI wieku był mały i drewniany, w XVII został przebudowany, a teraz to rezydencja z muzeum miejskim i galerią sztuki. Nottingham, bo o nim mowa to typowe angielskie miasto, położone nad rzeką Trent; to również stolica regionu East Midlands

Jak dotrzeć? Ja podróż zaczęłam w Birmingham (więcej tutaj) – bezpośredni przejazd pociągiem linii Cross Country zajmuje ok godzinę. Warunki komfortowe, miejsca rezerwowane. Zdecydowanie polecam kupno biletów z wyprzedzeniem on-line lub posługując się automatem biletowym na dworcu (obsługa również w języku polskim). Oszczędność do 40-50% na transakcji gwarantowana, a w obliczu pozostałych kosztów pobytu w Wielkiej Brytanii, uważam, że na każdym robi duże wrażenie.

By poznać miasto Robin Hood’a proponuję mieć w sobie gotowość na zaskoczenie

Na małej przestrzeni jest sporo okazji, by odkrywać jego uroki.
Legenda o królu złodziei jest wciąż żywa. Przypominają o niej tablice rozstawione na terenie miasta. W różnych jego punktach można odczytać historie jego barwnego życia… Włącznie z Lady Marion!

Po zwiedzeniu Nottingham Castle (ok 10 minut spacerem od stacji kolejowej) warto wypić piwo w najstarszym pub’ie Anglii, który pamięta czas trzeciej krucjaty – Ye Old Trip to Jerusalem (1189 r. – znajduje się nieopodal). Na uwagę zasługuje również Old Market Square (Stary Rynek). To przestronny plac miejski, gdzie lokalsi odpoczywają, pracownicy opuszczają biura i… jedzą lunch na murku, a mamy biegają za dziećmi.
To tam w upalny dzień, jakiego doświadczyłam, można było schłodzić się w fontannie. Małych i większych strumieniach płynącej wody, która przybiera fantazyjne formy, korzystając z różnorodnych form podłoża, na jakim została zainstalowana.
Niestety niszczeje gmach Council House (Dom Rady), a szkoda… Niemniej jednak to centralny punkt miasta i nie sposób go ominąć.

Nottingham

Nottingham to miejsce na niespieszny spacer, klimatyczne, niskie, z tradycjami… i koronkami, które charakteryzują to miasto od dawna na całym świecie.

Kościoły, banki, uniwersytety, małe sklepiki i duże centra handlowe, bary oraz restauracje – to wszystko mijamy po drodze. Przypominam, że to Anglia, gdzie obowiązuje ruch lewostronny. Poza mnóstwem autobusów – również tych elektrycznych oraz typowo turystycznych, które w bardzo atrakcyjnych cenach gwarantują objazd miasta, mamy szansę przejechać się tramwajem. Zaskakuje to, że miasto jest małe, a komunikacja wyjątkowo dobrze zorganizowana.

Z zaskakujących miejsc warto wspomnieć o Pitcher & Piano – to pub, który mieści się w dawnym kościele anglikańskim. Uwierzycie? Wychodząc lub wchodząc warto zwolnić na chwilę, bo tuż obok jest Nottingham Contemporary – współczesne centrum sztuki, które robi wrażenie, ponieważ z jego dachu na ulicę opada chłodząca przechodniów mgła. Budynek na tym poziomie ulicy nie zwraca szczególnej uwagi wielkością. Jest jednak rozległy, bo mieści się w nim kilka galerii, sala widowiskowa, przestrzeń edukacyjno-naukowa oraz kawiarnia i sklep. Elewacja pokryta jest tradycyjnym, koronkowym wzorem – celowy zabieg architektów, by uczcić historię ich produkcji w tym regionie.

A skoro jesteśmy przy historii – warto wspomnieć, że do początku XIX wieku najbiedniejsza część społeczeństwa mieszkała w skałach. Te kamienne domy – jaskinie z czasem wyludniały się, ale z uwagi na fakt, że ciągną się praktycznie pod całym miastem okazały się przydatne podczas bombardowań, gwarantując schronienie również ludności z okolicznych miejscowości.

Nottingham

Miasto „żyje” do popołudnia

Okolice godziny 18:00 to czas gdy nastaje cisza, sklepy zostają zamknięte, a na ulicach robi się pusto. Zaznaczę, że byłam w poniedziałek, dzień w którym tydzień rozpoczyna swój bieg, na koniec czerwca, gdy mamy lato w pełni, kiedy to świetna pogoda zachęcała do wyjścia z domu, a… ludzi nie ma.

Drogo i wszędzie to samo do jedzenia – tu dużym wyzwaniem było znaleźć potrawę kuchni innej niż brytyjska lub włoska. Niespodziewanie dla mnie, właśnie tam pojawiło się zauroczenie kuchnią indyjską, a notowania miasta wzrosły.

Ponoć to właśnie przez Anglię prowadzi droga do Indii – teraz to dla mnie jasne, a dodatkowo smaczne wspomnienie.

Dla tych z Was, którzy mają czas dodam, że nieopodal Nottingham znajduje się słynny las Sherwood, gdzie ukrywał się Robin Hood oraz Newstead Abbey – kiedyś rezydencja, opactwo, finalnie zabytek i rodowa posiadłość lorda Georga’a Byrona, twórcy takich dzieł jak „Giaur” czy „Don Juan”.

 

 

Komentarze