pixabay.com

„Mój mąż pije. Mówi, że to przeze mnie, że to moja wina. Co ja mam zrobić, żeby on przestał pić?” Tak najczęściej zaczyna się rozmowa z kobietą, żoną alkoholika zgłaszającą się po pomoc. To świetnie, ze odważyła się przyjść. Dzięki temu ma szanse wyjść z magicznego kręgu współuzależnienia. Z poczucia, że ma wpływ na zachowania innych. Na picie swojego męża. Poczucie ulgi, że to nie jej wina, że nie ma takiej mocy, żeby on przestał, jak sam tego nie zechce – bezcenne!

Uzależnienie od alkoholu jest bardzo demokratyczne.

Uzależnić może się kobieta i mężczyzna. I osoba zarabiająca bardzo mało i bardzo dużo.

Mająca rodzinę i samotna. Młoda, starsza i najstarsza.

Przede wszystkim warto uzmysłowić sobie, że nadmierne picie alkoholu, nieumiejętność odmowy zaprzestania picia mimo wynikających z tego strat – to choroba.

Mój mąż pije a ja jestem współuzależniona

Jeśli alkoholizm dotyka mężczyznę, męża i ojca rodziny, jego żona przeżywa ogromne trudności. Stany emocjonalne, zachowania, myśli, sposoby poradzenia sobie w tej trudnej emocjonalnej sytuacji nazywa się współuzależnieniem.

Mąż jest uzależniony od alkoholu, substancji, która zmienia jego zachowania i sposób myślenia a żona zaczyna się uzależniać od… zachowań męża. A ponieważ od dziecka jesteśmy nauczeni, że rodzina jest najważniejsza i że osobom chorym należy pomagać – kobiety dość szybko przystosowują się do sytuacji.

Biorą na siebie odpowiedzialność za obowiązki związane z prowadzeniem domu, wychowywaniem dzieci. Pamiętają o opłatach, zakupach, wymianie uszczelek, skoszeniu trawy.

Trwałość rodziny jest najważniejsza?

W żonach rodzi się przekonanie, że jeśli one nie zadbają o rodzinę, to nie zadba nikt. Bo rodzina jest najważniejsza. I umyka tylko fakt, że za rodzinę odpowiedzialni są po równo mąż i żona. Ale skoro on pije i nie można na nim polegać, to całość odpowiedzialności spada na barki kobiety. A ona uważa, że tak musi być. I nawet, jeśli dochodzi w domu do przemocy psychicznej, fizycznej, ekonomicznej czy seksualnej ze strony pijanego, agresywnego męża, to żona ma poczucie przymusu i odpowiedzialności bycia z nim. Widzi, że mąż inaczej zachowuje się, będąc pod wpływem alkoholu a inaczej jak jest trzeźwy. I czeka na te chwile względnego spokoju…

Alkohol zmienia myślenie, zawęża widzenie świata do czubka własnego nosa

Dla tych coraz krótszych chwil trzeźwości i względnego spokoju żona jest w stanie poświęcać siebie i dzieci. Żeby rodzina była jednością.

pixabay.com

Czasami takie sytuacje trwają latami. Kobiety żyją w poczuciu, że to one muszą dbać o dom, finanse, wychowanie dzieci i muszą zajmować się pijącym mężem, muszą znosić jego zachowania. Oczywiście szukają pomysłów i sposobów na to, żeby zniechęcić alkoholika do picia, żeby go kontrolować, pilnować. Tylko że te sposoby nie działają. I kolejne również. Nawet jeśli mąż ograniczy picie po pierwszej awanturze urządzonej przez żonę, to po jakimś czasie awantura już „nie zadziała”. Kopanie męża w kostkę pod stołem w gościach, żeby pił mniej kilka razy mogło przynieść skutek, ale nie zawsze. I w kobiecie rodzi się frustracja i złość, poczucie bezsilności, że nie ma wpływu na to, żeby jej mąż przestał pić. A dla żony to ważne, żeby dbając o rodzinę, mogła też zadbać o męża, uchronić go przed alkoholem. Tylko mimo wielu, wielu prób nic nie działa skutecznie i na zawsze.

„Co ja mam zrobić, żeby mój mąż przestał pić?”

Kiedy kobieta traci już nadzieję, że sama wymyśli kolejny cudowny sposób na to, żeby jej mąż nie pił, przychodzi szukać takiej pomocy do Poradni Leczenia Uzależnień.

W gabinecie jednym z najczęściej zadawanych pytań jest takie:

„Co ja mam zrobić, żeby mój mąż przestał pić?”

To proste!

Przyjmij do wiadomości, że na drugiego człowieka nie masz wpływu

Nawet na męża i na jego picie. Żony zgłaszające się na terapię tak naprawdę już o tym wiedzą. Dlatego są w gabinecie. Jeszcze tylko mają nadzieję, że może jednak terapeuta zna jakiś magiczny sposób. Niestety, nawet terapeuta nie ma na tyle czarodziejskiej siły, żeby zmusić innego człowieka, alkoholika, do zachowań, które są oczekiwane przez jego żonę.

To jednak nie znaczy, że kobieta, pacjentka, jest pozbawiona szans na zdrowe, spokojne i udane życie!

Bo faktycznie tylko ona może coś zrobić, żeby poprawić swój los!

Przez lata życia z alkoholikiem i dopasowywaniu się do jego stanów kobiety zapominają o sobie samych. Tak bardzo skupiają się na tym, co mogą zrobić dla innych, męża, dzieci, na rzecz rodziny, że umyka im to, że same również stanowią tej rodziny część. Że są ważne.

I o ile trudno jest wymóc na osobie uzależnionej zaprzestanie picia, to można skupić się na tym, żeby pomóc sobie i dzieciom.

Na terapii dowiesz się, jak możesz pomóc mężowi w jego chorobie

To będą sposoby i techniki uwzględniające specyfikę choroby, jaką jest uzależnienie. To będą wskazówki adekwatne do uzależnienia. I uwzględniające fakt, że żona nie ma wpływu na to, czy mąż jej posłucha i zacznie żyć według jej potrzeb. Uwzględniające fakt, że jedyną osobą na którą pacjentka ma wpływ, jest ona sama.

Czyli odpowiadając na pytanie, co ja mogę zrobić, żeby mój mąż przestał pić?

Rób to, co zależy od ciebie, na co ty masz wpływ

Zmień swoje zachowania, przekonania, naucz się radzenia sobie z emocjami, naucz się zasad skutecznej komunikacji, asertywności. Odzyskaj pewność siebie i zacznij o siebie dbać. Konfrontuj alkoholika z tym, co ci się nie podoba. Nie zgadzaj się na przemoc – zgłaszaj na policję przypadki przemocy, załóż Niebieską Kartę. Nie wyręczaj męża z jego obowiązków. Nie czekaj na niego i nie urządzaj kolejnej awantury, po której w zasadzie tylko Ty będziesz się czuła jeszcze gorzej.

Przestań się skupiać na alkoholiku, a zacznij na sobie i dzieciach.

Przyjdź na terapię i dowiedz się, co możesz zrobić, żeby żyć spokojnie i szczęśliwie.

Ja wiem, że warto!

Komentarze