pixabay.com

Złość. Niemal codzienny towarzysz dnia… Złości nas wiele spraw, zachowań ludzi wokół. Odczuwamy ją, kiedy coś nie idzie po naszej myśli. Szybko krzykiem, fochem, tupnięciem ją wyrazimy, żeby odczuć ulgę… i od nowa

Ewentualnie nie damy po sobie poznać, że sytuacja nas złości, schowamy ją głęboko w sobie, światu prezentując uśmiech i pogodną, ewentualnie smutną twarz.

Złość odbieramy jako uczucie nieprzyjemne, jednak ma ono swój niebagatelny atut!

Złość wyzwala energię do działania

Często pod wpływem złości podejmujemy decyzję o działaniu, decydujemy się na zmianę zachowania. Nawet jeśli jest to krzyk – to jest to reakcja, którą złość wyzwala. Tylko mało konstruktywna, bo przynosi ulgę tylko na chwilę. Warto pomyśleć i nauczyć się zarządzać złością. Tak, żeby jej energia została przekuta w przydatne, sprzyjające nam zmiany.

Złość odgrywa w naszym życiu bardzo ważną rolę. Pomaga rozpoznać potrzeby, pragnienia zarówno te fizjologiczne, jak i emocjonalne.

Odczuwamy ją także wtedy, gdy nie są zaspokojone nasze potrzeby emocjonalne. Gdy tracimy poczucie bezpieczeństwa, gdy ktoś nas rani, przekracza psychologiczne granice, gdy czujemy zawód, że coś poszło nie po naszej myśli.

Dobrze jest odczuwać złość

Wiele osób boi się swojej złości. Nie lubi jej, ma przekonanie, a dotyczy to głównie kobiet, że złościć się „nie wypada”, że trzeba umieć to uczucie w sobie zdusić w imię jakichś wyższych celów, wartości.

No cóż… Złość i tak da o sobie znać w sposób niekontrolowany. Może pojawić się pod postacią choroby somatycznej, zaburzeniami funkcjonowania organizmu, częstym płaczem, zamknięciem się w sobie, unikaniem ludzi a nawet depresją. Może też od czasu do czasu wybuchnąć ogromnym gniewem, awanturą, sprzeczką pod byle pretekstem. Niekontrolowana złość ma negatywny wpływ na nas samych, na nasze zachowania, na relacje z ludźmi. Zwłaszcza takie relacje, na których nam zależy.

Gdy nie wiemy, dlaczego złośćć przeżywamy, co spowodowało to uczucie, nie będziemy mogli jej przeciwdziałać! Ani tym bardziej zrobić z niej sojuszniczki w działaniu.

Zrozumienie co nas złości, z czego wynika to uczucie pozwoli ustalić własne granice, wzmocni poczucie tożsamości, pewności siebie. Zwiększy samoświadomość.

Jeśli wiesz, co cię złości, w jakich sytuacjach złość najczęściej odczuwasz, możesz nauczyć się ją opanować lub wykorzystać jak energię, która napędzi do podjęcia działania. Bo skoro złość mówi o tym, co ci się nie podoba i masz tego świadomość – możesz to zmienić!

Złość mobilizuje

To właśnie złość mobilizuje, daje energię, motywację do podjęcia wysiłku i do dokonania zmian w życiu.

Ze złością mamy tylko ten problem, że większość z nas uważa ją za „złe” uczucie, boi się wyrażać złość, boi przyznawać się do tego uczucia. Boi się złości własnej i innych ludzi. Złość kojarzy się albo z agresją, albo z jej stłumieniem, a żadna z tych opcji nie jest konstruktywna.

pixabay.com

Złość jest tylko uczuciem

W przypadku innych ludzi, jeśli czujecie w relacji z nimi złość, to uczucie to dotyczy ich zachowania. Ludzie są w porządku. Twoją złość wywołało ich zachowanie.

To naprawdę istotna rzecz do rozróżnienia:

Złość może wywołać określona sytuacja, zdarzenie, zachowanie. Nie inny człowiek.

Z takim rozumieniem tego, co w nas złość wywołuje, łatwiej jest o niej rozmawiać. Nie obwiniamy wtedy drugiej osoby o nasze uczucia i złe samopoczucie. Nie czujemy się też atakowani, jeśli okaże się, że to nasze zachowania kogoś zezłościły.

Poczuj energię, która pojawia się wraz z uczuciem złości w twoim ciele. Zaplanuj, jak poradzisz sobie ze złością, co zrobisz, żeby poczuć się lepiej.

Co popchnie twoje życie na przód, jeśli do działania wykorzystasz energię złości?

Zmianę zachowań najlepiej zaplanować!

W tym celu wykonaj proste ćwiczenie:

Stwórz listę przynajmniej pięciu propozycji dla siebie, jak zachowasz się, co będziesz robić w przypadku doświadczania silnej złości. Przypomnij sobie konkretne sytuacje, które wywołują to niemiłe ale dynamiczne uczucie. Zrób to w czasie, kiedy jesteś spokojna i kreatywnie nastawiona do rozwiązywania problemów. W momencie, kiedy będziesz czuła złość – nie starczy Ci czasu na szukanie nowych rozwiązań i zachowasz się standardowo. A przecież tego nie chcesz 🙂

Wpisz tyle pomysłów, ile przyjdzie do głowy. Kartkę noś przy sobie. Dopóki nie nauczysz się rozpoznawać zbliżającej się złości i dopadnie cię ona znienacka, nie będzie ci się chciało pamiętać o liście. Prawdopodobnie zadziałasz nawykowo tak, jak przez ostatnie lata. Mając listę, możesz na nią spojrzeć i po prostu wybrać sobie z niej punkt, który aktualnie zastosujesz.

Co może znaleźć się na tej magicznej liście? Bieganie, kąpiel, zimny prysznic, kwadrans ciszy w odosobnieniu, rozmowa z przyjaciółką, pieczenie ciasteczek…

Pamiętaj! Nie jesteś bezradna wobec doznawanych uczuć!

Nawet wobec złości.

Nieprzyjemne uczucia towarzyszące codzienności potrafią przyćmić radość cieszenia się i zauważania przyjemnych drobiazgów. Jeśli poddajesz się temu, co utrudnia życie, wpadasz w pułapki złości, smutku, żalu czy poczucia winy to stajesz się ich niewolnikiem. I wydaje ci się, że jesteś skazana na ich odczuwanie.

To nie jest prawda. Możesz świadomie zmieniać stany emocjonalne. Zacznij już teraz.

Zmiana złości na przyjemniejsze uczucia nie rozwiąże wszystkich problemów. Jednak wyzwoli z poczucia zniewolenia i bezsilności.

Komentarze

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułTrądzik – przyczyny i zapobieganie
Następny artykułCiąża. Czas narodzin i umacniania więzi
Monika Szadkowska
Terapeutka, coach, autorka książek "Fenomen Kobiecości" i "Chcę Mieć Dziecko". Na co dzień pracuje z kobietami w trudnych sytuacjach życiowych. Pisze artykuły, tworzy warsztaty. Realizuje się w pracy z ludźmi i dla ludzi. Prywatnie – mama trójki uroczych dzieci, lubiąca wycieczki za miasto i dobrą literaturę.