Uszczęśliwiać czy uczyć bycia szczęśliwym. Co wybierasz dla swojego dziecka?

Natura tak to urządziła, że każda kobieta ma w sobie potencjał do zostania matką. I niby urodzenie dziecka nie jest niczym nadzwyczajnym, a jednak…

Za każdym razem, kiedy rodzi się dziecko, to tak jakby rodził się na nowo świat.

I wiele matek doświadcza z tego powodu silnych uczuć. Chce dla swojego dziecka samych wspaniałości w życiu. Matka, która sama doznała kilku trosk, kłopotów i rozczarowań, bólu i lęku , bardzo chciałaby oszczędzić je swojemu dziecku.

Chce je uszczęśliwić.

Uszczęśliwić czy nauczyć bycia szczęśliwym?

Ta drobna różnica w słowach czyni ogromną różnicę w życiu. Matki i dziecka.

Kiedy uszczęśliwiamy dziecko, staramy się przychylić mu nieba, reagować na jego potrzeby, zaspokajać jego pragnienia. Bo ono wtedy przestaje płakać. I nam, matkom wydaje się, że dzięki temu jest szczęśliwe. Dziecko szybko uczy się, że wystarczy wystarczająco długo i głośno płakać, krzyczeć, tupać, strzelać fochy, dąsać się, obrażać (w zależności od wieku), aby otrzymać upragnioną rzecz lub zgodę rodzica na wymarzoną czynność. Inaczej młode jest nieszczęśliwe. I ma pretensje do rodzica, że ten nie zaspokaja jego potrzeb. Zaryzykowałabym też stwierdzenie, że nie ma w takim młodzieńcu wdzięczności za to, co rodzic dla niego robi. Bo po co? I tak mu się należy.

Uff… Wychodzi na to, że na uszczęśliwianiu dziecka daleko nie damy rady dojść. Zacznie brakować sił, nerwów, potem pieniędzy.

A roszczeniom nie będzie końca!

To może jednak inaczej.

Nauczmy dziecko bycia szcześliwym

Uszczęśliwiać czy uczyć bycia szczęśliwym. Co wybierasz dla swojego dziecka?

Założenia są takie same jak na początku: chcemy oszczędzić naszym pociechom trosk w życiu.

Tylko musimy inaczej do tego podejść.

My już jesteśmy dorośli i wiemy, że nie wszytko na co mamy ochotę,  dostaniemy.

Mamy świadomość ponoszenia konsekwencji naszych decyzji. Wiemy, że czasem trzeba dokonać wyboru „mniejszego zła”. Poświęcić coś dla kogoś, na kim nam zależy. Wiemy, że…

Kochać to pozwolić drugiej osobie na bycie samodzielną

To nauczyć dziecko funkcjonowania w świecie tak, żeby umiało poradzić sobie z trudnościami, jakie napotka na swojej drodze, a nie usuwać mu kłody spod nóg.

Nauczmy nasze dzieci bycia szczęśliwymi!

Dokonamy tego, pokazując mu ograniczenia ale też uświadamiając, jak miło jest coś zdobyć dzięki własnemu zaangażowaniu.

Rozwijając jego talenty i pokazując wagę wdzięczności za okazaną pomoc.

Dając dziecku korzenie stosowania zasad i konsekwencji w życiu, nauce obowiązkowości.

I skrzydła motywując do rozwoju pasji, szukania własnych rozwiązań, przecierania szlaków do własnych pragnień.

Nauczmy dzieci bycia szczęśliwymi ludźmi, którzy czerpią szczęście z bycia tu i teraz, z dostrzegania drobnych uroków dnia codziennego. I wdzięcznych za to, co ofiarował im świat.

 

Komentarze