psychologia kolorów

Czerwony, niebieski, zielony, żółty – z pozoru cztery zwykłe kolory; mogą określać nasze ulubione barwy, zabawę w kolory, którą pewnie każdy zna z dzieciństwa, lub kojarzyć się (nie dosłownie) z trzema podstawowymi kanałami – R (red) G (green) B (blue). Czy coś jeszcze znaczają? Oczywiście! Nasze osobowości. To, jacy jesteśmy.

Opisywana psychologia kolorów ma już dziesięć lat – licząc od momentu wydania książki przez jej autora, Taylora Hartmana. Na wielu stronach internetowych spotkałam się z informacją, że jest to najłatwiejsza i jednocześnie najbardziej kompleksowa metoda zrozumienia siebie i innych. Czy naprawdę tak jest? Robiłam już parę testów osobowości, znam parę podziałów. Utożsamienie ludzi z kolorami jest na pewno bardzo kreatywnym podejściem, które urzekło mnie od momentu jego poznania. Ale nie tylko przez tą kolorową analogię. Głównym czynnikiem był fakt, że w tak obrazowy i dobitny sposób sklasyfikowało moją rodzinę i to, jak się dogadujemy.

Cztery kolory tęczy

Kod Kolorów grupuje ludzi na cztery kategorie, do każdej z nich przypisując jeden kolor: czerwony, niebieski, zielony lub żółty. Są to barwy, które w pewien sposób określają człowieka. I bynajmniej nie poprzez zbieżność ze swoim ulubionym kolorem (choć w moim przypadku to akurat się zgadza).

Psychologia kolorów: typ czerwony charakteryzuje moc. Osoby o „czerwonej osobowości” to działacze, dla których niemożliwe nie istnieje. Ich główną motywacją życiową staje się praca, poczucie, że robią coś ważnego, że podążają za swoimi celami. Chętnie koordynują projekty lub prowadzą własną działalność, zlecając innym zadania, które wcześniej sami obmyślili. Myślą niezależnie, do bólu logicznie i konsekwentnie. Są asertywni, łatwo wyrażają swoją opinię, czasem jednak nie patrząc na uczucia innych. Intymność i dzielenie się swoimi słabościami jest dla Czerwonych zupełnie nie na miejscu. Oczekują, że będą szanowani i podziwiani, więc muszą być najlepsi. Nawet kosztem innych. Mogą przez to wydawać się chłodni i nieempatyczni. Uwielbiają za to wyzwania i udowadnianie ludziom, że potrafią. Jeżeli ich zdolności przywódcze są tłamszone, Czerwoni bardzo szybko znajdą sobie inne miejsce.

 

Psychologia kolorów według Hartmana: motywem koloru niebieskiego jest intymność. Osoby o kolorze niebieskim są niezwykle cenione w społeczeństwie za swoją wewnętrzną dobroć, silny kręgosłup moralny, głęboką lojalność i prawdę, którą w sobie noszą. Dbają o innych, starają się, aby wszyscy byli zadowoleni i żeby „wszystko było dobrze”. Złożone przez Niebieskich obietnice są świętością. Niebiescy kochają na zabój, kierują się emocjami i swoimi głęboko przeżywanymi odczuciami, bardzo często posiadają więc artystyczną duszę. Niestety, w wielu przypadkach nie akceptują siebie; pomimo rozumienia i wczuwania się w role innych, mają zbyt wysokie wymagania co do swojej osoby. Objawia się to później w niskim poczuciu własnej wartości i stanach depresyjnych. Ich sprzeczny charakter, raz wrażliwy, a raz zupełnie bezlitosny, potrafi sprawić, że wręcz zamkną się na dawanie innym, jeśli wcześniej zostaną przez tych innych zranieni. Sami potrzebują wtedy zrozumienia, zaakceptowania ich takimi, jakimi są, miłości. Często mówią o swoich słabościach, dzielą się niepewnościami. Bo niepewność to coś, czego bardzo nie lubią. Wolą rutynę i dzięki niej – bezpieczeństwo.

 

Psychologia kolorów: zielony

Zieloni, nazywani też Białymi, są uosobieniem spokoju i pokoju. Bardzo często dryfują na powierzchni życia, nie wpadając w jego pułapki i niebezpieczne ekstrema. Rozumieją innych, akceptują ich różnice i w każdym  z nas potrafią dostrzec wartościowe cechy. Wprowadzają do społeczeństwa poczucie balansu. Pewnie dlatego są tak bardzo lubiani. Rzadko się złoszczą, rzadko mówią też o swoich przeżyciach. Ale potrafią wybuchnąć, gdy na ich spokojnej i niezależnej powierzchni pojawi się za wiele skaz. Tak jak Niebiescy chcą dobra na całym świecie, Zieloni uważają, że gniew na innych jest zupełnie niepotrzebny. Lepiej zrozumieć ich potrzeby i im przebaczyć. Tak jak lepiej zrozumieć to, co oferuje nam życie. Osoby o tym kolorze nie buntują się, cicho przyjmują to, co dostają od losu. Nie mają też w zwyczaju planować. Lubią dobrze się ze sobą czuć, lubią być zadowolone z tego, co mają i z tego, co robią. W pewnym sensie są podobne do Niebieskich – potrzebują miłości i akceptacji. Nawet jeśli są bardzo zamknięte w sobie i żyją zupełnie swoim życiem.

Żółty

Kolorem żółtym dominuje zabawa. Zabawa, entuzjastyczne podejście do życia i spontaniczność. Żółci nie planują. Nie przejmują się, jak coś im nie wychodzi, bo przecież za chwilę pojawi się kolejna ciekawa propozycja do spróbowania. Uważają, że wszyscy powinni być tacy otwarci, jak oni, oraz tacy serdeczni. Żółci nie do końca rozumieją sytuacji, gdy ktoś kładzie im kłody pod nogami. Oni by tak nie zrobili, więc dlaczego inni mają? Widać u nich pewną egoistyczną postawę, nastawioną na poznawanie świata przez pryzmat siebie. I oczekiwania uwagi, pochwały za cokolwiek, co w danym momencie robią. A tak naprawdę nie robią dużo, bo brakuje im samozaparcia i poświęcenia. Może i są pomysłowi, początkowo pełni świeżej energii, ale na pewno nie są stali. Opowiedzą się za inną opcją, gdy tylko taka pojawi się na horyzoncie. A tu znów będą oczekiwali poklepywania po plecach i poczucia przynależności. Nawet jeśli w gruncie rzeczy ich wybory nie doprowadzą ich do szczęśliwego zakończenia.

Początek drogi ku lepszemu

Tu jednak dopiero zaczynają się schody. Ponieważ człowiek nie składa się tylko z jednego koloru. Zawsze będzie miał jeden dominujący, ale jego domieszki również pozostaną widoczne. Mogą wtedy tworzyć kombinacje, które dla jednych będą wzmacniające i działające na korzyść, ale dla innych – będą zupełnie nienaturalnym połączeniem, jak na przykład cechy Żółtego i Niebieskiego. Mamy wtedy do czynienia z wewnętrzną walką. Bardzo trudną do rozszyfrowania dla otoczenia. To jednak bez wątpienia sprawia, że każdy z nas jest wyjątkowy. I że nie da się nas zaszufladkować tak łatwo.

 

Położenie ma znaczenie

Kolejną ważną kwestią jest ułożenie kolorów na palecie. Jest ona okrągła, podzielona na cztery części. Nie bez przyczyny kolor czerwony leży naprzeciw zielonego, a niebieski naprzeciw żółtego. Te kolory się gryzą. Reprezentowane przez nich osobowości są zupełnie odmienne. Dlatego tak łatwo dochodzi między nimi do sprzeczek. Spokojnemu Niebieskiemu, który ma wszystko starannie zaplanowane, nie będzie łatwo zrozumieć Żółtego sangwinika, któremu w życiu zależy na spontaniczności, zabawie i skupionej na nim uwadze. Są to dwa zupełnie różne podejścia do życia. Różne, choć tak samo dobre. Jeśli więc tym dwóm typom osobowości przyjdzie to życie ze sobą dzielić, dużo łatwiej będzie im iść na kompromis. Znając kolor drugiej osoby, dużo łatwiej zrozumieją i ją, i jej potrzeby. I nie tylko zaakceptują jej zachowanie. Będą też świadomi tego, że jest ono tej drugiej osobie po prostu niezbędne. Bo taka jest jej natura. Taki jest jej kolor. A świadome życie, niezależnie w jakiej kwestii, ma ogromną wartość. Będąc świadomym czyichś naturalnych cech i z czego one wynikają, możemy i temu komuś, i sobie, pomóc.

Choć na pewno nie będzie to łatwe. Zrozumienie czyjejś osobowości jest tylko narzędziem do rozpracowania mechanizmu. Ale to my musimy wydedukować, jak tego narzędzia użyć. I wykonać ciężką pracę zmierzającą do przyzwyczajenia się do innych wzorów zachowań, do myśli, że są one tak samo dobre, jak nasze. Z własnego doświadczenia wiem, że już samo narzędzie pomaga. Mówi, że istnieje wiele dróg, nie ma jednej i najlepszej. Jednak przede mną jeszcze długa droga do całkowitego zaakceptowania odmienności w stylu bycia innych. Odpuszczenia, nie denerwowania się. Przyjęcia tych innych takimi, jakimi są. Bo to o to w tym wszystkim chodzi.

 

Autor: Gabriela Alicja Bończyk

Komentarze