pixabay.com

Spotykamy się często, jesteśmy szczęśliwi, dogadujemy się świetnie, mamy wspólne pasje. Wręcz idealnie, można by powiedzieć. Jesteśmy super znajomymi. Nagle coś się zmienia – propozycja pracy w innej miejscowości. On decyduje się wyjechać, bez szczególnego pożegnania, rozmowy. Może teraz będzie lepiej – może z jego strony to coś więcej niż zwykła znajomość? Do czego może doprowadzić strach przed wyzwaniem prawdziwych uczuć?

Zapraszamy do niebanalnej rozmowy o naszych uczuciach, rozterkach, lękach, relacjach z psychologiem i psychoterapeutą Ewą Guzowską.

Pani Ewo, ucieczka nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, zwłaszcza ucieczka od uczuć, ale różne sytuacje się w życiu zdarzają… Zmiana miejsca pracy, wyjazd do innej miejscowości i „przypadkiem” rozpoczęcie nowego życia… Tak naprawdę wydaje się, że kiedy zmienimy otoczenie – będzie nam łatwiej, ale czy rzeczywiście tak jest?

Ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem. Możemy uciekać całe życie, tylko czy to jest sposób? Możemy pojechać na koniec świata, ale nasze stany emocjonalne, psychiczne będą nam towarzyszyć, jeśli nie poradzimy sobie z tym w sposób, który polega na skonfrontowaniu się z problemem. Zwykle sięgając do czegoś, co spotkało nas w danej sytuacji, być może zobaczymy coś znacznie więcej, odkryjemy pewne schematy, to co towarzyszy nam całe życie. Może właśnie ten moment, ta chwila, by zatrzymać się, być uważnym co w danej chwili czuję, czego doświadczam i przed czym tak naprawdę uciekam… Może warto zadać sobie pytanie, czy demony, przed którymi tak bardzo chcę się ukryć, mieszkają we mnie samym… W sumie nie „walczymy” ze światem, zwykle walczymy z samym sobą…

Wybieramy „plan B”, chcemy uciec od uczuć, a jesteśmy przekonani, że odległość w tym pomoże. Słusznie?

W dwustronnym uczuciu czasami istnieje cały wachlarz różnych rozwiązań – by ze sobą być – jeśli dwoje ludzi tego chce. A jeśli mamy do czynienia z uczuciem jednostronnym – może warto zobaczyć, jaka jest nasza rola w tym związku, czy brane są pod uwagę moje potrzeby. Czy czasami to właśnie ja nie jestem osobą, która jest „sklejona” z drugą i dzięki niej „żyje” i funkcjonuje? To pytania, które są bardzo proste, natomiast – zwykle ich sobie nie zadajemy, w tej całej gonitwie za życiem… A przecież życie jest w tej właśnie chwili – nasze życie, żyje się w tym momencie…

Komunikacja i szczerość są podstawą każdej relacji, a przynajmniej – powinny być… Nie rozmawiamy ze sobą tak jak kiedyś, boimy przyznać się do naszych uczuć, cierpimy. I mimo, że już się nie spotykamy – nie ma dnia, aby o sobie nie myśleć…

Jeśli coś takiego się dzieje, może trzeba zastanowić się, jak wygląda dialog w naszym związku i czy w ogóle z czymś takim mamy do czynienia. Rozmawianie o uczuciach często jest trudne, ponieważ nikt nas tego szczególnie nie uczy. Jeśli w domu rodzinnym ten temat nie jest ważny i nie robili tego nasi rodzice – skąd mamy wiedzieć, jaki jest prawidłowy dialog? Jeśli nam na kimś zależy, pytanie zasadnicze – dlaczego tego nie komunikujemy – czy boimy się zranienia? Jeśli boimy się zranienia, ważne by rozpoznać, co spowodowało, że mamy taki lęk. Być może jako dzieci, ktoś ranił nasze uczucia, potrzeby – teraz ta trwała rana nie pozwala być otwartym. Być może to ważny temat, którym należy się zająć. Inaczej trudno będzie stworzyć prawdziwy związek. Może warto odpowiedź, co leży po naszej stronie, a co po stronie partnera…

Do czego doprowadzić może strach przed wyznaniem swoich prawdziwych uczuć?

Strach może spowodować to, że ominie nas coś niepowtarzalnego. Niektórzy ludzie przychodzą i odchodzą, ale są też tacy, co pozostają z nami na zawsze… Istotną sprawą jest, by umieć to rozpoznać, by potem nie żałować, że coś ważnego utraciliśmy, o coś odpowiednio nie zadbaliśmy…

pixabay.com

Z jednej strony jesteśmy pewni, że to już koniec, ale od czasu do czasu jednak kontakt jest. A może to nie żadna więź, tylko zwykłe przyzwyczajenie?

Kontakt jest, ale właśnie pytanie: co leży u podstaw tego kontaktu – często ciekawość, przywiązanie, tęsknota itd. Te wszystkie tematy są na tyle ważne, by wiedzieć i umieć nazwać co to jest?

To zrozumiałe, im dłużej od rozstania – pojawia się w końcu tęsknota i żal… Skąd się bierze tęsknota za tym, co już należy do przeszłości?

Najczęściej bierze się stad, że tak naprawdę mamy pewną trudność w byciu ”tu i teraz”, zwłaszcza jeśli to teraz nie jest zbyt ciekawe….

Z drugiej strony odległość to też sprawdzian więzi naszej relacji… Skoro spędziliśmy ze sobą dużo czasu, to jakaś więź była?

Każdy przypadek związku, pary, małżeństwa – jest bardzo indywidualny i do każdego należy tak podchodzić. Z pewnością jak w życiu, nie istnieje tu droga na skróty. Wszystko zaczyna się od jednego prostego zdania – czego/kogo szukamy, z kim potrzebujemy dzielić życie, by było jeszcze bogatsze i szczęśliwsze. Pamiętajmy, że nikt za nas nie będzie szczęśliwy. Ważne, by każdy człowiek był szczęśliwy sam ze sobą – to podstawa dobrego związku. W innym przypadku, jeśli oczekujemy, że ktoś uczyni nasze życie szczęśliwym, możemy się tylko rozczarować…

I znowu, dlaczego boimy się powiedzieć, co czujemy? Może być to spowodowane odrzuceniem?

Z pewnością, to jest bardzo trudne uczucie. Ważne, że jeśli doświadczyliśmy go w dzieciństwie, to my sami powinniśmy go przepracować. Inaczej ciągle będziemy uciekać przed czymś, co nosimy w nas samych. Życzę Wszystkim wewnętrznego szczęścia w sobie, a potem we wspaniałych związkach – opartych na komunikacji i dialogu, w tym przede wszystkim o uczuciach, emocjach i stanach – to cementuje i powoduje, że budujemy coś NIEPOWTARZALNEGO…

Z Ewą Guzowską rozmawiała Marta Jacukiewicz

zdjęcie: Ewa Guzowska

Ewa Guzowska – psycholog, psychoterapeuta, coach

Jestem terapeutką z wieloletnim doświadczeniem, które zdobywałam na wielu polach, wykorzystując różne metody terapeutyczne. W toku lat wyspecjalizowałam się w tzw. Krótkoterminowej psychoterapii NLPt, korzystam z hipnoterapii ericksonowskiej oraz systemowej terapii rodzin metodą Berta Hellingera. Pracuję pod stałą superwizją.

www.psychoterapia-coaching.pl

zdjęcie: Marta Jacukiewicz

Marta Jacukiewicz – dziennikarka i managerka, autorka bloga: https://niedoskonala-ja.blogspot.com/

Komentarze