podróże

Oglądasz z wypiekami cudze zdjęcia z dalekich podróży i też byś tak chciała? Co Cię powstrzymuje?

No właśnie. Chyba za każdym razem jak wyjeżdżam poza Europę (ona jest jakoś najbardziej oswojona) znajomi pytają, czy się nie boję….Szczególnie jak jadę sama. „Póki nic złego się nie dzieje, to się nie boję.” A raczej się nie dzieje.

Zastanowiło mnie, czego właściwie inni  boją się, co ich powstrzymuje przed podróżowaniem. Niektórzy po prostu nie lubią nigdzie się ruszać. Wszystko, czego potrzebują, mają na miejscu. Jednak jest sporo osób, które marzą o podróżach, ale….

Zrobiłam kiedyś krótką sondę wśród znajomych i uzyskałam w odpowiedzi kilkadziesiąt różnych lęków, obaw i oporów. Skąd ich aż tyle? Generalnie jako ludzie boimy się zwyczajnie NIEZNANEGO, nieoswojonego, nowego. Mamy też tendencję (wspieraną przez media) do wychwytywania negatywów i zagrożeń z dostępnych informacji o świecie. Część naszych lęków związanych z podróżowaniem ma źródło w głębszych przekonaniach. Tu racjonalne argumenty nie pomogą. Jednak dla tych, które chcą jednak zbliżyć się do tematu, mam krótki przegląd najczęstszych obaw i moich subiektywnych (!) antidotum.

Obawy dotyczące zdrowia, jedzenia, higieny

Po pierwsze warto poczytać i popytać jak wygląda sytuacja pod tym względem w różnych rejonach i na początek wybrać nie ten, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza – chyba że jesteś zwolenniczką „terapii szokowej”. U mnie tak się złożyło, że najpierw byłam w kilku krajach Bliskiego Wschodu, gdzie śmieci często lądują poza koszem i tworzą różnej wielkości sterty, a dopiero potem byłam w Indiach, gdzie poziom zaśmiecenia i smrodu miejscami jest znacznie większy. Jadąc tam byłam też przygotowana na najgorsze, tak że to co zastałam, nie było takie straszne.

Jeśli chodzi o zdrowie, to osobiście zachęcam do zalecanych w danym kraju szczepień, szczególnie przeciw chorobom przenoszonym przez brudne ręce, jedzenie i drogą kropelkową (jeśli zamierzamy jeździć miejscową komunikacją i jeść w lokalnych knajpach). Są tacy, co i tego nie robią, ale jeśli jeszcze nie znasz wytrzymałości swojego organizmu, to nie warto ryzykować. Koszt szczepień jest niższy niż koszt leczenia i wszystkie związane z tym kłopoty.

A co z malarią? Możemy starać się jeździć w porze suchej, nie zapuszczać się w dziką i wilgotną dżunglę, zakładać długie spodnie i rękawy, używać np. Muggi i miejscowych specyfików, łykać vit B-compleks (podobno odstrasza komary). Profilaktyka farmakologiczna jest skuteczna w ok 50% i niszczy nam wątrobę, więc jeśli nie jedziemy do dżungli – to może nie ma co ryzykować.

Obawy dotyczące bezpieczeństwa

Jeśli nie jedziemy na tereny objęte działaniami wojennymi, czy opanowane przez kartele narkotykowe, to pamiętajmy, że tam też żyją ludzie. Warto przed wyjazdem poczytać o typowych dla danego rejonu drobnych oszustwach grożących turystom i potem zachować ostrożność. W krajach, gdzie angielski nie jest powszechnie znany, nie rzadko spotkałam się z tym, że jak już ktoś do nas sam podchodzi i mówi zaskakująco poprawnie w tym języku, to może się okazać, że za chwilę będzie chciał nam coś w najlepszym wypadku sprzedać. Poza tym kierujmy się ROZSĄDKIEM tak jak i tu, na miejscu. Nie pijemy alkoholu z obcymi, nie chodzimy same i po alkoholu „ciemnymi uliczkami”, ubieramy się stosownie do obowiązujących w danym kraju zwyczajów. Niestety w większości krajów świata nie ma równości między kobietami i mężczyznami. Jadąc tam na urlop nie zrobimy rewolucji w tym obszarze, a możemy narazić się na kłopoty.

Obawy dotyczące znalezienia się w nowej, trudnej sytuacji

A jak radzisz sobie z nowymi i trudnymi sytuacjami tu na miejscu? Co Ci pomaga?  Z czego korzystasz? Co pomaga Ci nie stracić głowy? Czy tu czy tam nasza inteligencja przydaje się.

Oprócz zabrania telefonu, warto mieć spisane ważne numery w innym miejscu. Karty i pieniądze trzymaj w różnych miejscach i weź numer do banku, w razie konieczności zablokowania karty. Korzystaj z aplikacji iPolak, gdzie znajdziesz informacje i telefony do polskich palcówek dyplomatycznych. Wykup dobre ubezpieczenie – może nawet z assistance. Zrób xero paszportu.

Nie znam języków

Bardzo częsta obawa. Do przemieszczania się, znalezienia noclegu i jedzenia wystarczy kilka zwrotów. Znajdziesz je w przewodnikach i aplikacjach mobilnych. Większość mieszkańców Azji, Afryki i Ameryki Południowej nie zna angielskiego (który u nas jest najczęściej znany), albo zna tylko podstawy, więc nawet nie ma sensu mówić do nich pełnymi zdaniami. Niektórzy mówią, że po Ameryce Płd i Kubie nie da się podróżować bez hiszpańskiego…..Da się! Będąc w Meksyku i Gwatemali nie znałam żadnego słowa po hiszpańsku. Przed wyjazdem na Kubę nauczyłam się kilkunastu słów i zwrotów. We wszystkich przypadkach dotarłam tam gdzie planowałam. W Chinach przekonałam się, że to czy się dogadamy zależy od tego, jak bardzo obie strony tego chcą, a nie od tego, czy mówią tym samym językiem.

podróże

Obawy dotyczące wspierania reżimów, nieznajomość miejscowej kultury

Tu znów – lektura, lektura, lektura. O kulturze w każdym kraju w tej chwili można znaleźć mnóstwo materiałów w internecie. Warto kupić, oprócz dobrego przewodnika, jakieś książki o kraju, do którego się wybieramy. Wszędzie tam znajdziecie też informacje z czyich i gdzie usług korzystać, żeby możliwie w największym stopniu wspierać miejscową ludność a nie reżim.

Obawy dotyczące za małej ilości pieniędzy i urlopu

Czasem marzenia trzeba dostosować do rzeczywistości, a czasem zmienić elementy swojej rzeczywistości, aby można było spełnić marzenia. Ale to temat na dłuższy artykuł. W każdym razie na każdą kieszeń i długość urlopu da się znaleźć jakiś kierunek. Zależnie od budżetu planujemy też sposób podróżowania i noclegi. W internecie i przewodnikach znajdziesz informacje na temat kosztów pobytu w każdym chyba kraju.

Czy poradzę sobie z formalnościami, na lotniskach itp.

Przed wylotem wypytaj znajomych. Poczytaj na blogach co trzeba przygotować. Często autorzy podają linki, gdzie to znaleźć. Czujnie rozglądaj się za oznaczeniami na lotniskach – na ogół są bardzo klarowne. Pokaż bilet komuś z obsługi, a pokaże Ci drogę a może nawet zaprowadzi 🙂 Przed wyjazdem dowiedz się dokładnie jak najbezpieczniej wydostać się z lotniska. Uważaj na naganiaczy na dworcach i lotniskach. Dobrze się zastanów zanim skorzystasz z ich oferty.

Obawy dotyczące dzikich zwierząt

Nie masz odpowiedniego doświadczenia, to nie idź sama do dżungli, ani w dzikie góry… Chyba wszędzie gdzie są piękne widoki, są też przewodnicy i lokalne biura podróży. Możesz znaleźć i wykupić krótką wycieczkę jeszcze przed wylotem lub znaleźć odpowiednie osoby na miejscu. Druga opcja jest zwykle tańsza.

podróże

Obawy przed niewygodami

Minęły już czasy podróży niczym Elżbieta Dzikowska i Tony Halik. Zwykle mamy wybór, czy podróżujemy wygodniej (i drożej) czy mniej komfortowo, czy całkiem hardcorowo.

To co pomaga wszędzie i zawsze to odrobina inteligencji i rozsądek. Działa w Polsce – zadziała i na wyjeździe.

Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, to zapraszam do kontaktu.

Masz swoje sposoby i obserwacje – napisz proszę komentarz poniżej 🙂

 

Autor:

Katarzyna Spiridonow – podróżniczka, psychoterapeutka, trener rozwoju osobistego. W podróżowaniu i życiu zajmuje się przełamywaniem barier swoich i innych. Prowadzi podróżniczo – rozwojowy projekt „Coaching w drodze do raju” i pomaga innym stać się bohaterami swojego życia.

Komentarze