Marka osobista? Nie, dziękuję!

Poznaj Panią B. Pani B ma za sobą kilka lat doświadczenia zawodowego w przeróżnych firmach. Skończyła studia takie, jak kazali rodzice. Nie widziała innego rozwiązania, bo nigdy go nie szukała i nigdy też nie odczuwała potrzeby takowego poszukiwać. Dobrze jej w czterech ścianach swojego umysłu

Pani B jest szanowaną w swojej firmie osobą. Nie zajmuje wysokiego stanowiska. Kiedyś była nikim, dostała awans rok temu. Co prawda wiązał się on z minimalną gratyfikacją finansową, jednak na papierze widniał już inny, lepszy tytuł – w dodatku w języku angielskim. Wow! Pani B otworzyła wtedy wino, kupiła lepszy ser i spożyła w samotności kontemplując swój skromny sukces.

Pani B ma smartfona, jak ja i ty. Smartfon robi dobre zdjęcia, więc wrzuciła na Instagram swoje zdjęcie z kieliszkiem w dłoni, w tle butelka i magiczny błysk w oku. Znajomym się spodobało, podali dalej, a że buzia niczego sobie, internet udostępniał post do nieskończoności.

Pani B nie spodziewała się takiego rozgłosu

Od tej pory w pracy zyskała na popularności. Rozmawia często ze współpracownikami, ale głównie o alkoholu. Mężczyźni patrzą na nią dziwnie, bo na zdjęciu podsuwając kieliszek do ust delikatnie rozchyliła usta. Uszłoby Anji Rubik. Ale Pani B nie przepuszczą.

Włożyli ją do szuflady z napisem „łatwa i lubi alkohol”. Nie, nie, nie. Sama się zaszufladkowała. Ktoś jej kiedyś powiedział o tym, że jedno zdanie za wiele w internecie może zniszczyć jej karierę zawodową, może zniszczyć jej życie. Pani B była pewna siebie i nie myślała, że ją to spotka. A ów „ktoś” zapomniał jej dodać, że prawo działa również w odwrotną stronę: jedno zdanie i twoje życie może się zmienić na lepsze. Nie do poznania.

Poszła po rozum do głowy. Poszła na kurs angielskiego. Wyjadę – pomyślała, jak większość – i zacznę od początku. Uczyła się pilnie. W tzw. międzyczasie dzieliła się swoimi przemyśleniami na Facebooku, jak bardzo jest jej źle. Jak bardzo tu jest źle. Że nie ma innej opcji, musi wyjechać, nerwowo nie wytrzymuje.

Szef bardzo lubił Panią B. Firma była ogólnopolska. Pani B znała wielu klientów. A Szef umiał obsługiwać media społecznościowe. Zobaczył wpis Pani B, zobaczył, jak bardzo jest jej źle. Jak źle się czuje w miejscu, w którym się znajduje. Nie chciał już dłużej zasmucać Pani B, postanowił przyspieszyć jej decyzję o świeżym starcie, o nowej przyszłości. Zwolnił ją.

Pani B najwyraźniej nigdy nie słyszała o marce osobistej

Czy wiesz, że wszystko to, co robisz dzisiaj, prowadzi cię w pewnym kierunku?

Czy znasz kierunek i wiesz, do jakiego miejsca doprowadzą cię twoje dzisiejsze decyzje?

Czy wiesz, że twoje prywatne decyzje mogą znacząco wpłynąć na twoją przyszłość zawodową?

Czy wiesz, że wszystko to, co publikujesz, co prezentujesz i to, jak prezentujesz ma wpływ na to jak widzą ciebie inni?

Czy wiesz, że twoje polubienia postów i komentarzy, stron i wydarzeń widzą nie tylko twoi znajomi i wyrabiają sobie pewne zdanie na twój temat?

Czy potrzebujesz marki osobistej? Nie. Nie potrzebujesz marki osobistej, jeśli chcesz stać w miejscu, jeśli punkt, w którym się znajdujesz jest dla ciebie satysfakcjonujący i zamierzasz czekać z założonymi rękoma na to, co przyniesie tobie los. Nie. A komu to potrzebne?! Pracować nad sobą, rozwijać się stale, planować każdy ruch.

Marka osobista? Nie, dziękuję!

Jesteś jednak graczem w grze o własne szczęśliwe życie

Pytanie, czy jesteś bierna i czy pozwalasz, by inni grali tobą, czy może podejmujesz aktywne i świadome decyzje?

Nie potrzebujesz marki osobistej. Bo masz taką. Jesteś marką już teraz i dziś. I potrzebujesz ją budować i świadomie nią zarządzać. Wszystko, czego dokonałaś do tej pory, wszystkie twoje sukcesy i porażki, trafne i mniej trafne decyzje, wszystkie szkolenia, które odbyłaś, całe twoje doświadczenie zawodowe składają się na zasoby – na zestaw wartości, które posiadasz i które sobą reprezentujesz.

Jednak wartości te są niczym, jeśli chowasz je głęboko w kieszeni i nikomu ich nie pokażesz. By wartość, którą jesteś nabrała sensu i marka, którą niewątpliwie jesteś, zaczęła się personifikować w twojej osobie, potrzebujesz zaprezentować ją innym – pokazać ją światu. Wtedy możesz zacząć świadomie oddziaływać na sposób postrzegania twojej osoby przez innych, oddziaływać poprzez pozytywną wartość, jaką będziesz się dzieliła.

Marka osobista to świadome budowanie portfolio

Wiedząc, że każdy ruch i każda twoja decyzja, mają określone konsekwencje dla twojej kariery i dla twojego życia, możesz dokonywać wyborów, które zminimalizują ryzyko utraty pracy, konieczności poszukiwania innego zatrudnienia. Staniesz się odporna na wszelkie zmiany rynkowe, ponieważ twoja wartość drastycznie wzrośnie, kiedy zaczniesz budować swoją markę osobistą!

Zamiast kluczyć w labiryncie decyzji, obierz kurs na budowanie swojej marki

Z tyłu głowy zawsze miej cel, do którego dążysz i każdy swój krok analizuj przez pryzmat tego celu.

Co się stanie, jeśli postąpię właśnie w taki sposób?

Co się stanie, jeśli tego nie zrobię?

Czy jest inny, lepszy sposób, w jaki mogę się zachować?

Co pomyślą o mnie inni, kiedy podejmę określoną decyzję?

Pani B odebrała swoją lekcję od życia. Wie już, jak ważny jest sposób prezentacji swoich zasobów. Wie też, że aby być dobrze postrzeganą i posiadać autorytet, potrzebuje rozwijać się, kształcić – stale dodawać wartości swojemu życiu. Pani B najprawdopodobniej już nigdy w wyniku własnej decyzji nie wpadnie w sidła Wielkiego Brata Internetu. Nauczyła się bowiem zadawać sobie powyższe pytania. I budować markę osobistą.

Autor: Monika Gawanowska

Monika Gawanowska

Linki: www.monikagawanowska.pl

Pobierz e-book: www.monikagawanowska.pl/pobierz-e-book/

Śledź mnie na Facebooku: https://www.facebook.com/budowaniemarki/

Personal Branding Expert, trener, autor . Kreuje skutecznych menedżerów kariery. Prowadzi projekty w dziedzinach Personal Brandingu, sprzedaży i rozwoju osobistego, w których łączy swoje pasje i dorobek zawodowy: Marka osobista bez tajemnic, Laboratorium Sprzedaży oraz Czwarty Wymiar Kobiecości. Prywatnie mama dwójki dzieci i szczęśliwa żona, pasjonatka sztuki kulinarnej.

 

Komentarze