pixabay.com

Każdego dnia staramy się emanować pięknem. Dbamy o swój wygląd zewnętrzny wykonując każdego poranka idealny makijaż, dobierając swoje stylizacje w nienaganny sposób, dopasowując je do własnej sylwetki oraz sytuacji, która jest przed nami. Staramy się sprostać w jak najlepszy sposób, zachowując przy tym swoją kobiecą energię. Jedną z przyczyn dlaczego tak się dzieje to fakt, że codziennie jesteśmy bombardowane informacjami dotyczącymi idealnej kobiety.

Chcąc być jak najlepszą osobą staramy się przybliżyć jak najbardziej do pokazywanego nam ideałowi. Przechodzimy przez kolejne diety, aby w końcu być szczęśliwą posiadaczką talii osy. Korzystamy z zabiegów medycyny estetycznej, aby poprawić niedoskonałości, którymi obdarzyła nas natura, nie przewidując naszych przyszłych preferencji. Chodzimy w każdej wolnej chwili na siłownię, by być fit, często ponad siły naszego ciała. A wracając do domu staramy się być jak najlepszą partnerką i mamą, w związku z czym przygotowujemy obiad dla naszych bliskich. Dbając także o domowe ognisko i zamieniając się w perfekcyjną panią domu. Pozwól, że zdam Ci teraz kilka pytań.

Gdzie w tym wszystkim jesteś TY?

Czym jest dla Ciebie Twoja kobiecość? W jaki sposób pielęgnujesz tę jedyną, indywidualną kobiecość na całym świecie, której jesteś wyrazem? Jeśli miałabyś teraz usiąść przez chwilę sama ze sobą i odpowiedzieć sobie szczerze na te pytania, jakie odpowiedzi byś uzyskała? Zrób to teraz. Daj sobie chwilę, weź głęboki oddech i zastanów się także, jaki masz stosunek do samej siebie? Zastanów się czy wszystkie działania, której podejmujesz wynikają naprawdę z Twojego serca? Czy może są wynikiem powszechnie panującej mody i chęci doścignięcia do ideału?

Nie zrozum mnie źle, nie twierdzę, że te wszystkie działania z samej swojej natury są złe. Wiem jednak, że kiedy nie wypływają one z prawdziwej naszej chęci a są jedynie uosobieniem panujących wzorców społecznych mogą zaprowadzić Cię, nas, jako kobiety w ślepy zaułek. Nie są one połączone z naszą wewnętrzną esencją. A dążąc do nich w sposób podświadomy oczekujesz właśnie takiego rezultatu. Oczekujesz, że w którymś momencie będziesz mogła o sobie pomyśleć: „Jestem w końcu prawdziwą, idealną kobietą”. Aby to mogło się wydarzyć musisz dołączyć do tego procesu pewien niezwykle istotny aspekt. Rozpocznij podróż w głąb samej siebie i odkryj swoją osobistą esencję kobiecości.

Wówczas staniesz się ucieleśnieniem bogini, która od dawna mieszka już w Tobie i czeka tylko na odkrycie

To w jaki sposób odbierają nas inni wcale nie zależy od tego jak wyglądamy, lecz czym EMANUJEMY. Chcesz dowodu? Przypomnij sobie teraz postać pewnej latynowskiej piosenkarki i aktorki, która posiada nieprzeciętną urodę. Jest uosobieniem kobiecości, wdzięku i seksapilu. Była jednak często krytykowana za zbyt duże pośladki. Mowa tu o Jenifer Lopez. Jej sylwetka nie pasuje do istniejącego kanonu piękna, jednak zachwyca wszystkich swoją kobiecością. Kolejnym przykładem jest Julia Roberts, która od wielu lat jest najbardziej rozchwytywaną aktorką. Przez jednych doceniana za swój wygląd, przez innych krytykowana za zbyt szeroki uśmiech czy też nie do końca kształtny nos, jednak przez wszystkich jest odczytywana jako niezwykle kobieca. Takich przykładów można by znaleźć niezwykle dużo. Każdy z nich pokazuje jednak coś niezwykle istotnego.

pixabay.com

Poczucie naszej kobiecości nie opiera się na naszym wyglądzie zewnętrznym, lecz w naszym wnętrzu

Kiedy do niej dotrzesz wówczas jest jak kwiat, który się otwiera i rozprzestrzenia wokół siebie jedyny i niepowtarzalny aromat. Zachwycając wówczas nie tylko swoją zewnętrzną powłoką, ale swą esencją, tym co ma w sobie najcenniejsze.

Jeśli czytając ten tekst poczułaś, że jest choć trochę o Tobie. Jeśli czujesz w środku tęsknotę za samą sobą, być może właśnie nadszedł czas dla Ciebie, aby wyruszyć w podróż w kierunku własnej kobiecości. Zapisz się na warsztaty i zajęcia poruszające tego typu tematykę, znajdź coacha lub mentora, który będzie przewodnikiem dla Ciebie w tej podróży. Tańcz, maluj, śpiewaj, rób wszystkie czynności, które będą zaprowadzały Cię do odkrycia na nowo tej pięknej esencji. Wyrusz w nieznane, aby odkryć w sobie Boginię, którą już i tak jesteś.

Autor: Martyna Świtkowska

źródło: Martyna Świtkowska

Martyna Świtkowska – coach, trenerka, psycholog. Specjalizuję się we wspieraniu rozwoju osobowości oraz psychologii szczęścia. Od kilku lat poznaję najskuteczniejsze techniki z różnych obszarów psychologii, takich jak psychoterapia, mindfulness, relaksacja, interwencja kryzysowa czy psychologia zorientowana na proces, umożliwiające integralny rozwój człowieka, oparty na samorealizacji i zadowoleniu w każdym jego istotnym aspekcie. Głęboko wierzę, iż życie jest drogą a szczęście naturalnym stanem, który może osiągnąć każdy z nas.

www.switkowskaco.pl

Komentarze