Anna Piotrowska

Bazylea to nieduże miasto w Szwajcarii. Łatwo się po nim spaceruje, choć zdarzają się uliczki wijące się w górę. Jednak im bliżej Renu, tym niżej

Pięć zabytkowych tras zwiedzania ułatwia poznanie miasta. Każda opisana jest imieniem i nazwiskiem innego, historycznego obywatela. Warto przyglądać się budynkom, bo na niewielkich tabliczkach widać kierunki poruszania się szlakami.

Ren, ta rzeka gwarantuje imponujące widoki z każdej strony

To tutaj kwitnie życie miejskie, szczególnie w lecie. Spragnieni kąpieli ludzie wskakują do wody i dają się unosić nurtowi. Rzeczy osobiste pakują w niezatapialne, kolorowe torby, a więc po horyzont mamy wielobarwny widok.

Woda dzieli Bazyleę na 2 części – Dużą (Grossbasel) i Małą (Kleinbasel). Przed mostem Mittlere Brücke, na rogu kamienicy, fasadę budynku zdobi XV-wieczny gargulec Lällekönig. Pokazuje on język „gorszej” części miasta. To dawny symbol pogardy bogatych mieszkańców wobec plebsu z przeciwległej strony rzeki. Zwiedziłam obie części i różnice zauważyłam głównie architektoniczne!

Rynek i Ratusz. Tu Bazylea tętni życiem

Rynek (Marktplatz) to miejsce, gdzie naszym oczom jawi się czerwona elewacja Ratusza (Rathaus). Bogato zdobiony, nie sposób go ominąć, a na pewno wart jest podziwu. Dodatkowo jest otwarty dla zwiedzających. Mimo upływu czasu i statusu zabytku nadal pełni funkcję siedziby władz. A na placu przed – codziennie odbywa się targ, gdzie można kupić lokalne przysmaki, kwiaty, warzywa i owoce.

Koniecznie też trzeba dojść do dawnej Bramy Miasta (Spalentor), która uważana jest za jedną z najpiękniejszych w kraju.

Idąc ulicą handlową Freie Strasse oraz odbijając w lewo, dotrzemy do romańsko-gotyckiej katedry (Münster) z dwiema wieżami (św. Jerzego i św. Marcina) oraz mieniącym się od barwnych płytek dachem. Jest ona nieodzownym elementem panoramy, doskonale komponuje się z rzeką i mostami. A tuż obok jest taras widokowy, skąd można podziwiać Ren, zrobić pamiątkowe zdjęcia. Można też zejść do małej przystani i odbyć rejs na drugą stronę rzeki.

Anna Piotrowska

W Bazylei tradycja jest wartością, jednak wielokrotnie miesza się ona z nowoczesnością

Poza czekoladą i serami nakarmimy tu też zmysły! Majętni miejscowi wspierają kulturę. Około 40 muzeów oferuje różne doznania, a spotkania artystyczne można rozpocząć w Muzeum Sztuk Pięknych (Kunstmuseum).

Zaraz obok, na placu jest fontanna (Tinguely-Brunnen lub Carnava). To obracająca się instalacja wodna, która powstała z ruchomych części dawnego wyposażenia scenicznego miejskiego teatru. A to wszystko mieści się obok neogotyckiego kościoła św. Elżbiety i nowoczesnego budynku teatru.

Bazylea to miasto kościołów, wież, mostów i zieleni

Tu ludzie się nie śpieszą, nie ma tłumów. Wszystko „chodzi jak w zegarku” – wszak to Szwajcaria!

Odległości, by zwiedzić miasto nie są duże, jest czas na gazetę na ławce, posiłek w restauracji lub… na kolanie. Jest też mnogość fontann… z czystą wodą zdatną do picia lub kąpieli.

Bazylea dla mnie to miejsce wyjątkowe – odwiedziłam ją raz, w planie mam kolejny.

Anna Piotrowska

Ciekawostki:

– komunikacja miejska / tabor kolejowy – odjazd i przyjazd punktualnie co do minuty wg rozkładu

– brak kas biletowych – samoobsługa w kilku językach

– zdrowszy sposób odżywania się „na mieście” – dorośli i młodzież, z popularnymi, również warzywnymi lunch’boxami

– rowery są wszędzie (uwaga – bez kłódek!) – odniosłam nawet wrażenie, jakby było ich więcej niż w holenderskim Amsterdamie

– potwierdzam opinię o mieście, że jest bezpieczne, czyste, dobrze oświetlone wieczorem, a mieszkańcy, mimo że z natury ponoć stonowani w okazywaniu emocji… są życzliwi i pomocni.

Ku pamięci:

– Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej – zatem połączenia telefoniczne/z internetem, sms’y/mms’y podnoszą rachunek – warto mieć to na uwadze, by uniknąć zaskoczenia wysokością faktury po powrocie do Polski!

Jak dotrzeć?

– lot bezpośredni z Warszawy zajmuje ok 1 h 40 min

– zaraz po odebraniu bagażu należy mieć oczy szeroko otwarte i kierować się na prawą – szwajcarską stronę, do wyjścia z lotniska (na lewo jest francuska)

– sprzed terminala do centrum miasta (dworzec SBB) dojeżdża autobus miejski nr 50 – droga zajmuje ok 15 min (7 przystanków)

– oszczędni i lubiący chodzić mogą dotrzeć do miasta (z powrotem na lotnisko również) pieszo. Droga jest łatwa do pokonania, ze stale wydzielonym chodnikiem.

 

Komentarze